0

Zjazd Gwiaździsty 2017

źródło: www.glosludu.cz

SOBOTA POD ZNAKIEM ZJAZDU GWIAŹDZISTEGO    | so 25.2.2017(jb) 

Kolejka, ale przyjemna. Fot. JANUSZ BITTMAR
 

W Mostach koło Jabłonkowa odbyła się dziś 45. edycja Zjazdu Gwiaździstego. Organizatorem sobotniej imprezy była PSP im. Henryka Sienkiewicza w Jabłonkowie.

Na nartostradzie rywalizowali o medale uczniowie z 24 polskich podstawówek na Zaolziu, gościnnie w zawodach wzięła też udział czeska podstawówka z Jabłonkowa. Do programu tegorocznego Zjazdu wróciły biegi, których z powodu fatalnych warunków śniegowych zabrakło w zeszłym roku.

– Pogoda trochę spłatała nam figla również w tym roku. Jeszcze dwa tygodnie temu trzymał mróz, ale od kilku dni zrobiło się dosyć ciepło i trochę martwiliśmy się o losy biegówek. Władysław Martynek, Stanisław Marszałek i Jan Gomola, panowie odpowiedzialni za przygotowanie tras biegowych, stanęli jednak na wysokości zadania – powiedziała „GL” Urszula Czudek, dyrektor PSP w Jabłonkowie. Wyścigi na nartach przeprowadzono jednak z górnego odcinka… jeszcze wyżej na zacienione miejsce w lesie.

Zawodnicy walczyli o medale w narciarstwie alpejskim i klasycznym do godz. 12.00. Ogłoszenie wyników rozpoczęło się po 14.00 i zamieniło się w prawdziwy festiwal radości dla wszystkich uczestników. Podobnie jak w zeszłym roku, również tym razem zrezygnowano z oficjalnej klasyfkacji medalowej szkół, skupiając się wyłącznie na indywidualnych wynikach. W przerwie młodzież wraz ze swoimi rodzicami mogła skorzystać z estrady kulturalnej „W krainie śniegowych zabaw”. Więcej ze Zjazdu wraz z dokładnymi wynikami ze wszystkich kategorii wiekowych we wtorkowym, papierowym wydaniu gazety. Poniżej zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu, a także bogatej fotorelacji autorstwa Norberta Dąbkowskiego.

 

  Zjazd Gwiaździsty 2017 w Mostach koło Jabłonkowa

   

 

ZJAZD GWIAŹDZISTY 2017

 

0

Wycieczka przedszkolna

17 czerwca przedszkolacy wyruszali zdobyć szczyt góry Girowej, żeby w drodze odnaleźć skarb księcia Kazimierza. W drodze pełnili zadania i  w końcu zdobyli szczyt Girowej. Niestety na Girowej chwyciła nas burza i na zdobycie skarbu było potrzeba zaczekać. W trakcie burzy i bez prądu elektrycznego zkorzystaliśmy z pogoszczenia w chacie pod Girową, kdzie czas spędziliśmy także opowiadaniem bajek. Po burzy wyszło słońce i dzieciom objawił się skarb księcia Kazimierza. Pod Girową zostaliśmy jeszcze chwilę. Opiekaliśmy parówki na ognisku, a mali znalazcy skarbu otrzymali kartki pamiątkowe. No i potem wróciliśmy pełni wrażeń, zpowrotem do naszego Bukowca.